Święcenie wierzbiny w klasztorze Ojców Karmelitów w Pilźnie
W obrzędowości ziemi rzeszowskiej wiele zachowań odnoszących się do natury miało charakter ochronny. Mieszkańcy wsi starali się uchronić przed nieszczęściem, uniknąć niebezpieczeństw, które ich osaczały. Obrzędy miały ich chronić przed nawałnicami, piorunami, gradem; miały zabezpieczyć przed klęskami i ich skutkami.
Franciszek Kotula w swojej książce „Przeciw urokom” opisywał obrzędy, które według ludu ziemi rzeszowskiej zapobiegały burzom i gradobiciu:
„Starzy ludzie twierdzą, że zimy były dawniej bardziej mroźne i śnieżne, a lata upalne i burzliwe. Szalały liczne burze, w czasie których biły gęsto pioruny i spadał silny grad. Były to przeraźliwe klęski, po których następowały głód, choroby i zaraza. Tysiące zagród szło z dymem, co było tragedią dla dziesiątków tysięcy rodzin. Znalazło to odbicie w obrzędach zapobiegających piorunom, głodowi i ich skutkom”.
I dalej:
„Całe gromadki ludzi, rozchodzących się z Pilzna (koło Dębicy) we wszystkie strony, spotkałem 6 maja 1962 roku (…). Okazało się, że święcili właśnie gałązki wierzby w klasztorze. Gałązki te miały chronić pola przed gradem, budynki zaś przed piorunami”.
W tym roku, w ramach dokumentacji terenowej „Etnopodkarpackie” podążyliśmy tropem F. Kotuli do Pilzna. W tamtejszym klasztorze do dziś ten wyjątkowy zwyczaj jest wciąż żywy. Od wielu lat święcenie gałązek wierzbiny odbywa się w klasztorach Ojców Karmelitów w Pilźnie oraz w Lipinach (gmina Pilzno) 5 maja, w dzień wspomnienia św. Anioła z Sycylii. Po każdej mszy św. w tym dniu następuje błogosławieństwo gałązek wierzbiny. Zgodnie z informacją uzyskaną od karmelity, Ojca Romana:
„Ludzie sami sobie przynoszą też, ale też my tam w naszym ogrodzie mamy tej wierzbiny tyle, że ucina się, a po tym lepiej rośnie (…) Ludzie jak zabierają te gałązki, to potem przed wejściem do domu zawieszają (…), żeby żadne zło nie trafiło. Więc tak, że to jest, żeby się odwracało. Odwracało tym bardziej, że oni to wszystko dają pod opiekę Bożą, ale pod opiekę również Anioła, żeby czuwał nad nimi”.
Potwierdza to wypowiedź mieszkanki Pilzna: „No i to jest tak, że jeżeli to godnie czcimy, to przychodzi nam zawsze jakaś pomoc. Chroni nas od złego, od burz, od gradów, od nieszczęść, od pożarów, od zła (…) No i to się trzyma przez cały rok tam w domu czy do nowego święcenia (…) No to jest od wieków.”
Pan Stanisław Gołąbek sprawujący funkcję kościelnego od ponad 40 lat potwierdza, że wielu mieszkańców przybywa z okolicznych wsi: Brzostek, Kamienica, Grudna, Przeczyca, Jodłowa „tutaj z Dębowca przychodzą, z Parkosza, z Lipin, Chotowa, na około wszystkie te przysiółki, wioski (…) I to dużo, taki pan dzisiaj na przykład przyjechał też z jakiejś wsi i był samochód, ja mówię wierzbinę, pan niesie … bardzo ładnie.
Panoczku mówi, ja tu zawsze przyjeżdżam, żeby później gradobicia nie było. Ludzie bardzo wierzą. Wierzą w siłę poświęconych gałązek”.
Św. Anioł z Sycylii (znany też jako Anioł Jerozolimski, ok. 1185–1220) to karmelitański pustelnik i męczennik, jeden z pierwszych przedstawicieli zakonu, którzy przybyli z Ziemi Świętej do Europy. Zasłynął jako kaznodzieja, zginął śmiercią męczeńską w Licacie (Sycylia), a jego kult jest silny zwłaszcza w Zakonie Karmelitów.
Zwyczaj święcenia wierzbiny w kościołach karmelitańskich (często połączony z uroczystościami odpustowymi) przypada na 5 maja, w liturgiczne wspomnienie św. Anioła, męczennika z XIII wieku. Tradycja ta jest wyrazem ludowej pobożności, która przypisuje poświęconym gałązkom wierzby moc ochronną dla domów i pól, nawiązując do postaci świętego, który zginął śmiercią męczeńską na Sycylii.
W 2020 roku, z okazji 800-lecia śmierci św. Anioła, podczas uroczystości 6 maja (przeniesionych z 5 maja) w Bazylice Karmelitów „Na Piasku” w Krakowie, specjalnie błogosławiono wierzbinę, inaugurując rok jubileuszowy. Tradycja ta łączy chrześcijańskie wspomnienie męczennika z dawnymi, ludowymi wierzeniami w moc wierzby jako pierwszej rośliny budzącej się do życia po zimie.




