Bogaty w witaminę C zastępnik kawy

CYKORIA PODRÓŻNIK (Cichoria intibus)  to roślina o wielowiekowej tradycji pośród roślin leczniczych. Młode rośliny, tak liście jak i korzenie, są jadalne. Młode, błękitne płatki kwiatów cykorii i jej listki można dodawać do sałatek, zawierają witaminy C i z grupy B oraz wiele mikroelementów. Korzeń cykorii, po wysuszeniu, uprażeniu (podczas tego procesu inulina przemienia się w związek o aromacie kawy) i zmieleniu jest ważnym składnikiem kawy zbożowej. Jak przeczytać można w materiałach zebranych przez Franciszka Kotulę podczas badań terenowych (i zdeponowanych w naszym archiwum) mieszkańcy wsi naszego regionu znali i stosowali tę roślinę:

„Jak się kto skaleczył i nie chciało się goić to smażyli w maśle suchowirz, co kwitnie tak niebiesko, bierze się tylko liście do smażenia i tą maścią smaruje” (Teczka 175, Przecław, Władysława Ozimek l. 70).

„Jak kto miał boleści w sobie to dzikie cykorie, co to podróżnikiem nazywajo, gotowali w ciemno herbatę i pół szklonki trza było wypić”(Teczka 175, Rzochów, Maria Muchowska l. 68)

„Maść na owrzodzenie to sama robiłam. Brałam trochę wosku, żywicy, gotowałam suchowirz [cykoria], trochę niesolonego masła, wymieszałam, przecedzałam przez lnianą szmatę i maść była gotowa” (Teczka 175, Ocieka, Katarzyna Opiela l. 82).

„Do kąpieli nowonarodzonego dodawano wywaru z ziela kwardostój (siwe kwiatki na patyczkach). Wierzono, że to zasila krzyże tzn. że dziecko będzie wcześniej siadać i chodzić” (Teczka 213, Rozbórz, N.N).

„Żołądek jak boli to herbatę z piołunem, rumiankiem i cyntorie pić” (Teczka 127, Przysietnica, Antonina Glozer l. 64)

Tę i inne rośliny zobaczyć można (do końca października) na wystawie „Nie-złe ziółka – poznaj moc roślin leczniczych”, przygotowanej we współpracy z naszym Muzeum, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Łańcucie.

Przejdź do treści